Co robić, gdy bliska Ci osoba przeżyła zawał serca?

Bez kategorii | 0 komentarze | opublikowano przez Administrator

psychika po zawale

Przeżycie zawału serca potrafi wywrócić świat chorego do góry nogami. Oprócz leczenie w formie diety, lekarstw czy dbania o kondycję równie istotne jest wsparcie ze strony bliskich. Jak można pomóc bliskiej osobie, która przeżyła zawał serca?

Psychika po zawale

Zawał serca, jak i każda choroba kardiologiczna, to prawdziwy szok nie tylko dla chorego, ale i dla osób trzecich. Rodzina, przyjaciele, partner czy partnerka – wszyscy w jednej chwili zdają sobie sprawę, że człowiek to jednak istota śmiertelna i nikt nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Osoba, która przeżywa zawał serca niemal natychmiast staje przed nowymi wyzwaniami, głównie związanymi z leczeniem i zmianą stylu życia. Zadaje sobie pytanie: Jak wzmocnić serce? Oprócz zmiany diety i dbania o kondycję fizyczną, bardzo istotna jest również psychika chorego. Po zawale jest ona zachwiana – chory zaczyna się bać o swoje życie, ma pretensje do siebie i całego świata, że to go spotkało, itd.

Ważne jest, aby pacjent widział wyjście z tej sytuacji, czyli zdawał sobie sprawę, że to z jego winy się to stało i on sam ma siłę, żeby poprawić swój stan zdrowia. Nigdy nie można mu pozwolić na myślenie, że to wina genów doprowadziła do zawału – w takim wypadku nie znajdzie motywacji na leczenie.

Jak pomóc osobie po zawale?

Regularne wizyty u psychologa to jedna z metod leczenia psychicznego. Ale psycholog nie będzie 24 godziny na dobę – w codziennym życiu wsparcia trzeba szukać wśród rodziny i przyjaciół. No właśnie – jak dokładnie można pomóc choremu nie będąc lekarzem?

Po pierwsze – rozmowa. Zawał serca to ogromne przeżycie, głównie negatywne. W głowie rodzi się tysiące myśli, głównie tych negatywnych. Najgorsze jest kumulowanie ich wszystkich w sobie, nie próbując ich wyrazić słowami. Dlatego nie można się bać o tym rozmawiać. Warto zadawać pytania choremu o tym jak się czuje lub jak było w szpitalu czy u psychologa. Można zacząć od wyrażenia swoich uczuć, by zachęcić drugą stronę do dyskusji. Inną metodą rozładowania stresu jest hobby – rysowanie, taniec, granie na instrumencie – cokolwiek, czym pacjent może się zająć na dłużej na pewno go uspokoi i wprawi w dobry nastrój.

Po drugie – wspólne zaangażowanie. Zamiast ciągle pouczać chorego, jak ma teraz funkcjonować, lepiej jest to zrobić razem. Poszukajcie wspólnej diety i razem się do niej stosujcie. Tak samo ze sportem – nie trzeba od razu biegać czy uprawiać gimnastykę; pływanie, tenis, badminton, nauka tańca…Każdy znajdzie dla siebie coś, co będzie mu sprawiało przyjemność. Tym sposobem nie tylko zmotywujesz chorego, żeby faktycznie dbał o swoje zdrowie, ale również ty sam na tym zyskasz.

Po trzecie – szukanie pozytywów. Zawał serca nie kojarzy się z niczym pozytywnym, więc i zawałowiec myśli o tym, co go spotkało, tylko w negatywach. Trzeba więc poszukać plusów i go regularnie o nich informować. Jeśli dzięki temu przestał brać nadgodziny w pracy, można w subtelny sposób mu powiedzieć, że nas to bardzo cieszy. Zmiana stylu życia na zdrowsze to również duży pozytyw – może poprzez wspólne pływanie czy bieganie odnaleźliście nową pasję? Dobrze jest to zaakcentować!

A po czwarte – cieszenie się codziennością. Ocieranie się o śmierć nie tylko przynosi dużo strachu. To również szansa na celebrowanie każdej chwili, jaką się spędza…żyjąc. Ładna pogoda, miła obsługa w sklepie, posprzątane mieszkanie – wszystko to, oraz dużo więcej, jest powodem, aby się cieszyć z życia. Wspólne posiłki, rozmowy, wyjścia na miasto również potrafi dać wiele radości.

Nie można zostawić taką osobę samej sobie. Trzeba jej dać wiele miłości i wsparcia, żeby wiedziała, że są ludzie, dla których coś znaczy. Taka osoba jest nie tylko szczęśliwsza, ale również ma więcej siły na leczenie.

Komentarze zamknięte.